Niech czeka, pki nie przelicz caej tej zmachy papierw, tych dziesitek i dwudziestek! Ale nie tak, jak on, raz raz, byle jak najprdzej, i ju masz ten tysic, lecz kademu papierkowi przyjrz si wpierw dokadnie, i rozprostuj go, wygadz mu zmarszczki i zaamania, wreszcie poo na kolanie, tom sobie przecie usiad, oparem si nawet wygodnie o sup, do ktrego przywizane byy Szatany. 